Canon EF-S 10-18 mm f/4,5-5,6 IS STM – ultraszerokokątna okazja

Jarek poleca!


Ten maleńki zoom do lustrzanek APS-C Canona kątami widzenia odpowiada pełnoklatkowemu 16-29 mm, a kosztuje zaledwie 950 zł! Tak, tak – przy cenie poniżej tysiąca złotych daje użytkownikom amatorskich EOSów, oraz obydwu modeli 7D, zdjęcia o ekstremalnie szerokich ujęciach. Do tego o wysokiej, a potencjalnie – rewelacyjnej wprost, jakości.

Nowoczesna optyka
Fenomenalnie szeroki kąt widzenia – przy najkrótszej ogniskowej 10 mm – pozwala z bliska objąć bardzo, bardzo szerokie plany, oraz uzyskać na zdjęciach wyjątkowo atrakcyjną, superdynamiczną perspektywę. Canon EF-S 10-18 mm f/4,5-5,6 IS STM to bardzo dobry obiektyw do wnętrz i krajobrazu, a także – ogólniej – do architektury i zastosowań podróżniczych. W piękne słoneczne dni, wieczorem po zachodzie słońca, we wnętrzach, czy też nocą – zawsze daje ładne, czyste kolory i dość wysoki, atrakcyjny kontrast obrazu. Co ważne, kontrast ten utrzymuje swój poziom nawet przy zdjęciach pod światło, czy ze źródłami światła w kadrze (słońce, żarówki, lampy uliczne), chociaż czasami wtedy optyka blikuje, a gdy źródła światła w kadrze są mocne – lubi też tworzyć niewielkie flary (plamy światła).

Ostrość zdjęć przy najatrakcyjniejszej ogniskowej 10 mm jest wysoka w środkowej części kadru już od otworu względnego, co czyni ten obiektyw niezwykle interesującym. Jednak brzegi kadru są tu jeszcze dość miękkie, duże jest winietowanie i wyraźna aberracja chromatyczna. Cóż, optykę trzeba przysłonić. Najlepszą przysłoną – w całym zakresie ogniskowych – jest f/8, która daje już bardzo wysoką ostrość w centrum i całkiem wysoką na brzegach ultraszerokokątnego kadru. To ogromna zaleta. Przysłona f/8 praktycznie też eliminuje winietowanie i pokaźnie redukuje boczną aberrację chromatyczną, więc ogólna jakość zdjęć – z początkowo dość przeciętnej – staje się wysoka! Ale, nie byłaby to jeszcze jakaś szczególna rewelacja, gdyby nie fakt, że ta optymalna f/8 jest w pełni użyteczna w słabym oświetleniu (zdjęcia „z ręki”, obiekty statyczne), gdyż solidną ochronę przed drganiami zapewnia nam skuteczny 4-działkowy system stabilizacji obrazu. Nie są dla niego wyzwaniem ekspozycje rzędu 1/2 s!

 

Opera Nova w Bydgoszczy o magicznej, „niebieskiej godzinie”. Atrakcyjne kolory i kontrast obrazu – efekty (po obróbce) niemal takie, jak z profesjonalnej optyki klasy „L”. Canon EOS 7D + EF-S 10-18 mm f/4,5-5,6 IS STM, ogniskowa 18 mm, ekspozycja 1/4 s, f/5,6, czułość ISO 1600.

 

Kompromis mechaniki
Autofokus z silnikiem krokowym STM działa błyskawicznie i wcale go nie słychać, a przy filmach – dodatkowo fantastycznie płynnie. To dla fotografów-filmowców – wraz ze stabilizacją obrazu – ważne zalety. Pracy autofokusa nie towarzyszy irytujący obrót pierścienia ręcznego nastawiania ostrości, jak to bywa w wielu innych tanich zoomach. Przód obiektywu też się nie obraca, więc komfortowo zastosujemy filtr polaryzacyjny, a dostępna opcjonalnie osłona przeciwsłoneczna EW-73C (koszt około 90 zł) jest wyprofilowana. Praktycznie więc, jedyną skazą na honorze mechaniki Canona EF-S 10-18 mm f/4,5-5,6 IS STM, oczywiście zrozumiałą z uwagi na jego atrakcyjną cenę, jest wykonany z tworzywa sztucznego korpus, z plastikowym bagnetem i gwintem dla filtrów (∅ 67 mm). Miło chociaż, że jest to plastik wysokiej jakości, sprawiający solidne wrażenie.

 

Ekstremalnie szerokokątne ujęcie i dynamiczna perspektywa (kładka prowadzącą wzrok w głąb obrazu) – to wizytówka optyki ultraszerokokątnej. Uzyskanie mocno zdynamizowanej perspektywy, czy efektownych potężnych przerysowań, ułatwia możliwość wyostrzenia obrazu z małych odległości – najkrótsza to 22 cm! Canon EOS 7D + EF-S 10-18 mm f/4,5-5,6 IS STM, ogniskowa 10 mm, ekspozycja 0,3 s, f/8, czułość ISO 1600.

 

Odkrywamy wyjątkowy potencjał jakości
W niezbyt jeszcze skomplikowanej konstrukcji optycznej Canona EF-S 10-18 mm f/4,5-5,6 IS STM (14 soczewek w 11 grupach) zastosowano dwie soczewki asferyczne i jedną ze szkła o ultraniskiej dyspersji UD. Mimo, że pomagają uzyskać atrakcyjnie wysoką ostrość zdjęć, to nie udało im się w pełni uchronić optyki od winietowania, bocznej aberracji chromatycznej i dystorsji (choć dystorsja jest tylko nieco większa od wyjątkowo dobrego pod tym względem, ale i kosztującego ponad 2 razy tyle zooma EF-S 10-22 mm f/3,5-4,5 USM). Jednak nie ma problemu – takie typowe wady zoomów ultraszerokokątnych skutecznie korygują nowoczesne lustrzanki Canona. Na życzenie, automatycznie i w czasie rzeczywistym dokonują cyfrowej obróbki (korekcji) zdjęć JPEG, znacząco podwyższając jeszcze w ten sposób oryginalną jakość obiektywu. Zaawansowani natomiast łatwo pozbędą się niedociągnięć taniej optyki w trakcie obróbki surowych plików RAW – w dedykowanym programie Canon Digital Photo Professional (DPP), lub też w popularnym Lightroomie, czy droższym Photoshopie. Nie ma wątpliwości – już na poziomie samej lustrzanki, czy też później z pomocą komputera, zdjęcia wykonane Canonem EF-S 10-18 mm f/4,5-5,6 IS STM warto, a nawet trzeba obrabiać. Szczególnie ten drugi sposób daje genialny wprost zysk na ich jakości!

Wywołując RAW-y w darmowym Digital Photo Professional mamy do dyspozycji oryginalną funkcję podwyższającą jakość (ostrość) obiektywu Digital Lens Optimizer (DLO), a także funkcje korekcji poszczególnych wad optycznych. Po umiejętnym skorzystaniu z nich uzyskujemy zdjęcia o fenomenalnej już ostrości, całkowicie pozbawione dystorsji, winietowania i bocznej aberracji chromatycznej. A wymienione programy Adobe dodatkowo jeszcze pozwalają skorygować zniekształcenia geometryczne, np. perspektywiczne zbieganie się pionowych linii ścian budynków, gdy tradycyjnie fotografujemy je od dołu. Wtedy stosunkowo łatwo uzyskamy efekty takie, jak byśmy fotografowali drogą optyką Canona z przesuwami (i pochyłami) osi optycznej (Tilt & Shift)! Tak zaawansowana obróbka zdjęć z Canona EF-S 10-18 mm f/4,5-5,6 IS STM pozwala w pełni wykorzystać jego prawdziwy potencjał! A ten spełnia wymagania nie tylko amatorskie, ale także wiele komercyjnych.

 

Wenecja Bydgoska. Wywołane z RAW-u zdjęcie, wyostrzone funkcją DLO w programie DPP, ma wspaniałą ostrość (w granicach jej głębi) już po niewielkim przymknięciu przysłony. Zbiegające się wcześniej ku górze piony budynków wyprostowałem w Photoshopie, a z nieba usunąłem tylko jeden nieduży blik, akceptując flary od stosunkowo dużych i mocnych źródeł światła (dwie latarnie na pierwszym planie). Canon EOS 7D + EF-S 10-18 mm f/4,5-5,6 IS STM, ogniskowa 10 mm, ekspozycja 1/6 s, f/5,6, czułość ISO 1250.

 

Za takie pieniądze…
Ważący zaledwie 240 g i mający 11 cm długości (wraz z osłoną) Canon EF-S 10-18 mm f/4,5-5,6 IS STM kusi ceną i daje atrakcyjnie wysoką ostrość zdjęć. Po zwyczajowej dla zaawansowanych obróbce RAW-ów, obiektyw zyskuje fantastycznie! Jego małą jasność z nawiązką rekompensuje funkcja stabilizacji obrazu, a dzięki niej można też dobierać niższe, mniej zaszumione wartości ISO. Tak, ten ultraszerokokątny zoom wnosi do naszych zdjęć i filmów prawdziwą różnicę. Bez wahania – polecam go!


Jarosław Mikołajczuk / OiD

Jeśli zainteresował Cię artykuł i chciałbyś podnieść swoje umiejętności, polecamy warsztaty prowadzone przez autora. Dlaczego warto skorzystać z naszych szkoleń?
• Dysponujemy fachową, praktyczną wiedzą techniczną i fotograficzną.
• Indywidualnie ustalamy dogodny termin i miejsce zajęć.
• Klient sam wybiera interesujący go temat.
• Gwarantujemy swobodną, nieskrępowaną obecnością innych studentów atmosferę zajęć.
• Szczegóły na: kursyfoto.waw.pl

Top font